Przecież prawdziwa miłość to jest właśnie to uczucie, którym darzymy polskich farmaceutów. Gdy przychodzisz z karteczką 'lek na moje Intymne Schorzenie', kładziesz ją bezszelestnie na ladzie, a zamiast fachowej pomocy obdarzony zostajesz okrzykiem: 'na Pana Dyskretną Chorobę nic nie mamy'. O, tak.
Przykrzące się opuszczanie domu kompensuję planowaniem podróży. Jak już wychodzić, to na całego, w siną dal. Czy to rodzaj autyzmu - nie umieć wyjść po bułki, a móc wyjechać w dziwne miejsce oglądać doskonale spamiętane z nazw miejscowości, jedną po drugiej, i góry, pasmo po pasmie?
Zawsze podziwiano moją zdolność zapamiętywania rzeczy nieistotnych. Może da się na tym zarobić pieniądze? 'Kuglarz nad kuglarze zapamięta każdą bzdurę!' 'Na co dzień przyzwoity, schludny, robotny'.
Ech, te ciągłe przebieranki.
Przykrzące się opuszczanie domu kompensuję planowaniem podróży. Jak już wychodzić, to na całego, w siną dal. Czy to rodzaj autyzmu - nie umieć wyjść po bułki, a móc wyjechać w dziwne miejsce oglądać doskonale spamiętane z nazw miejscowości, jedną po drugiej, i góry, pasmo po pasmie?
Zawsze podziwiano moją zdolność zapamiętywania rzeczy nieistotnych. Może da się na tym zarobić pieniądze? 'Kuglarz nad kuglarze zapamięta każdą bzdurę!' 'Na co dzień przyzwoity, schludny, robotny'.
Ech, te ciągłe przebieranki.
hahaha no dokładnie. Zwłaszcza gdy całe miasto wyprzedało swój zapas leku na wstydliwą chorobę a ja strzelam focha niedorostkowi z plakietką magister farmacji i dziewiczym wąsem, a w jego oczach jeno potępienie...
OdpowiedzUsuńJa też wole w dalekie strony niż po bułki, jabłka, kalafior i mydło. Autyzm ziemia-ziemia na krótki zasięg...